Ciekawą rzeczą jest to, że co fotograf, to oczywiście inne ujęcia i inny punkt widzenia. Pierwszym więc rzutem prezentujemy zdjęcia pierwszego zacnego fotografa, Ojca Magistra, którego galeria zawiera w połowie przedstawienie grupy ojców magistrów oraz ojców socjuszów w terenie, a w połowie zdjęcia ogólnowyprawowe i działaniowe samych nowicjuszy. Więc zapraszamy do przeglądania!
W dniach od 5 do 11 maja 2012 miało miejsce spotkanie nowicjatów Europy Środkowo-Wschodniej w Dobogókő na Węgrzech. 44 nowicjuszy wraz ze swoimi magistrami oraz socjuszami z nowicjatów z Polski północnej i z południowej, Węgier, Czech, Słowacji, Chorwacji i Litwy zjechało się w jedno miejsce, by przez kilka dni tworzyć jedną wspólnotę. Była to okazja do wymiany doświadczeń, wspólnej modlitwy i nauki. W tym roku spotkanie to było formacyjne. Jego tematem były próby nowicjackie, a prowadził je o. Phillip Endean SJ, profesor i wykładowca teologii w Campion Hall na Uniwersytecie Oksfordzkim w Wielkiej Brytanii. Wrażenia? Te będą opisane w najbliższym czasie, kiedy to skompletujemy pełniejszą relację zdjęciową ze spotkania.
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś, bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie, bo władca tego świata został osądzony”.
J 16,5-11
Dzisiejsza homilia o. Tadeusza Hajduka SJ
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
W dniach od 27 do 29 kwietnia do starowiejskiego kolegium zjechało się 20 gości. Przyjechali z różnych części południowej Polski, by odwiedzić synów, spotkać się z „współbratsynorodzicami” i na żywo zobaczyć to, o czym wiedzieli z relacji telefonicznych i listowych.


